Maiora Parfum - JOYKUSH - Extrait De Parfum
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Maiora Parfum Joykush – wyjątkowe perfumy unisex (2025)
Joykush marki Maiora Parfum to niezwykle odważna i wielowymiarowa kompozycja, stworzona z myślą o kobietach i mężczyznach, którzy cenią sobie indywidualizm i nowoczesne podejście do sztuki perfumiarstwa. Zapach miał swoją premierę w 2025 roku, a jego twórcą jest mistrz Antonio Gigli.
Od pierwszych akordów Joykush zaskakuje intensywnym połączeniem rabarbaru, konopi indyjskich oraz pikantnych przypraw – czarnego i różowego pieprzu, wzbogaconych o świeżość grejpfruta, cytryny i mandarynki. Delikatne nuty piwonii i miodowej słodyczy dodają kompozycji lekkości i kontrastu.
W sercu perfum wybrzmiewają akcenty kwiatu brzoskwini, jaśminu, lawendy i liści fiołka, przeplatające się z aromatyczną paczulą, kardamonem i szafranem, co nadaje zapachowi głębi i wyrazistości. Charakterystycznym elementem tej warstwy są także konopie indyjskie, które powracają, podkreślając awangardowy charakter kompozycji.
Baza Joykush to ciepłe i zmysłowe akordy drzewa sandałowego, cedru i mchu dębowego, przełamane świeżym akcentem cytryny, które zapewniają perfumom eleganckie, długotrwałe wykończenie.
Maiora Parfum Joykush to zapach unisex – pełen kontrastów, odważny i magnetyzujący, idealny dla osób poszukujących oryginalnych perfum, które wyróżniają się na tle klasycznych kompozycji.
Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne). Nie weryfikujemy, czy pochodzą one od klientów, którzy kupili dany produkt.
Eliza Przybylska
Pierwsze psiknięcie i stwierdziłam, że coś podobnego w swojej kolekcji mam. Nie od razu mogłam sobie skojarzyć, do jakich perfum jest Joykush podobne. A potem mnie oświeciło - Oud of Happiness od Initio. Byłam na 100% pewna, że czuję imbir. Niespodzianka - nie ma go w podanym składzie na Fragrantice. Po 10-ciu minutach ta nuta się wygładza i dobrze, gdyż OfH nie przypadł mi do gustu. Natomiast ten zapach ewoluuje w dobrym kierunku. Ostrość się wygładza i wiodąca początkowo nuta staje się tylko tłem. Zapach robi się cieplejszy, intrygujący i subtelny. Zaczynają się wybijać na plan pierwszy nuty przyprawowe, dzięki temu nabiera tajemniczości. Chyba będzie ten się nadawał na cieplejsze dni, choć ja nie trzymam się zasady: perfumy na konkretny typ pogody. Noszę to, co chcę i kiedy chcę. Polecam fanom zapachów złożonych i niejednoznacznych :-)
Kasia
Ostatnio odkrywam brzoskwinię na nowo, w tym ujęciu równie piękna
B.
Mam problem z tym zapachem. Początek jest trudny i drażniący. Jakby wszystkiego było za dużo i niekoniecznie współgrało ze sobą. U mnie to trwa jakieś pół godziny. A potem, kompozycja się uspokaja. Wszystko zaczyna się układać, docierać i robi się pięknie. Baza to już poezja, mogłabym się wwąchiwać bez końca. I ta rzadko spotykana cytryna w bazie, w połączeniu z mchem dębowym, bajka. Zapach jest złożony, nieoczywisty, trudny do okiełznania. Te pierwsze pół godziny zniechęca, ale cała reszta kusi i przyciąga.